Audyt treści to lista wszystkiego, co opublikowałeś, z jedną decyzją przy każdej pozycji. W małej firmie taka lista zwykle mieści się w jednym arkuszu: strony internetowe, wpisy na blogu, poradniki do pobrania i posty w mediach społecznościowych, do których wciąż odsyłasz ludzi. Chodzi o to, żeby ustalić, które materiały nadal pomagają klientowi, a które wprowadzają w błąd, powtarzają się albo po prostu leżą bez celu.
Pierwszy audyt nie wymaga specjalnego oprogramowania. Przy stronie, która ma mniej niż sto podstron, wystarczy arkusz kalkulacyjny, dostęp do statystyk witryny i jedno spokojne popołudnie. Ten poradnik prowadzi przez kolejne kroki i na przykładzie fikcyjnej piekarni z wymyślonymi liczbami pokazuje, jak decyzje wyglądają w praktyce. Żadna z tych liczb nie opisuje prawdziwej firmy.
- Ustal, na co audyt ma odpowiedzieć
- Zbuduj inwentarz treści
- Dodaj liczby, które już masz
- Oceń każdy materiał czterema pytaniami
- Wybierz: zostawić, zaktualizować, połączyć czy usunąć
- Przykład krok po kroku - strona małej piekarni
- Zamień wnioski w plan pracy
- Następnym razem audyt będzie mniejszy
- Powiązane pojęcia ze słownika
- Zobacz też
Ustal, na co audyt ma odpowiedzieć
Zanim otworzysz arkusz, zapisz jedno zdanie. Na przykład: 'Które strony powinien przeczytać nowy klient, zanim zamówi tort?' albo 'Które stare wpisy podają ceny lub godziny otwarcia, które są już nieaktualne?' Jasno postawione pytanie sprawia, że audyt pozostaje krótki. Bez niego lista rozrasta się w rejestr wszystkiego i nikt nic z nią nie robi.
Wyznacz też granice. Pierwszy audyt może obejmować tylko stronę internetową i bloga. Newslettery, posty w mediach społecznościowych i drukowane ulotki mogą poczekać na drugą rundę, chyba że twoje pytanie dotyczy właśnie ich. Zapisz zakres na górze arkusza, żeby kolejna osoba, która go otworzy, wiedziała, co sprawdzono, a co pominięto.
Zbuduj inwentarz treści
Utwórz jeden wiersz na każdy adres URL lub dokument. Użyj tych kolumn:
- Adres lub nazwa pliku.
- Tytuł widoczny dla odwiedzającego.
- Rodzaj treści, na przykład strona usługi, wpis na blogu, poradnik lub FAQ.
- Data ostatniej faktycznej aktualizacji.
- Właściciel, czyli osoba, która może wprowadzić zmiany.
- Główne pytanie klienta, na które odpowiada dany materiał.
Najszybciej zaczniesz od mapy witryny. Większość kreatorów stron publikuje ją pod adresem /sitemap.xml, a zawarte w niej adresy możesz wkleić do arkusza. Potem dopisz to, czego w mapie brakuje: pliki PDF podlinkowane w mailach, strony docelowe ze starych kampanii i podstrony ukryte w menu. Jeśli strona istnieje, ale nie potrafisz powiedzieć, na jakie pytanie klienta odpowiada, wpisz w tej kolumnie 'niejasne'. Już samo to oznaczenie jest wnioskiem z audytu.
Dodaj liczby, które już masz
Dla każdego wiersza pobierz dwie lub trzy wartości z narzędzi, których używasz na co dzień. Liczba odsłon z ostatnich dwunastu miesięcy pokazuje, czy ktokolwiek do danego materiału dociera. Wyświetlenia w wynikach wyszukiwania z Google Search Console pokazują, czy Google pokazuje go przy jakimkolwiek zapytaniu. Jeśli śledzisz zapytania lub zamówienia, zanotuj, które strony ludzie odwiedzili, zanim się z tobą skontaktowali.
Dla każdego wiersza stosuj ten sam okres. Zestawienie wyniku z trzech miesięcy z wynikiem z dwunastu sprawia, że nowsza strona wygląda słabiej, niż jest w rzeczywistości. Niskie liczby nie oznaczają automatycznie, że strona jest bezużyteczna. Strona z zasadami dostawy może mieć niewiele wizyt, a mimo to zapobiec reklamacji. Traktuj liczby jako jeden z elementów oceny, obok własnego osądu, czego potrzebują klienci.
Wybierz KPI treści, których użyjesz w kolejnych audytach, i wpisz je w nagłówku arkusza. Mierzenie za każdym razem tych samych rzeczy pozwala porównać ten audyt z następnym.
Oceń każdy materiał czterema pytaniami
Przy każdym wierszu odpowiedz tak lub nie:
- Czy jest aktualny? Ceny, godziny otwarcia, nazwy produktów, informacje prawne i zrzuty ekranu zgadzają się ze stanem na dziś.
- Czy jest przydatny? Klient z zapisanym pytaniem dostałby pełną odpowiedź.
- Czy jest jedyny w swoim rodzaju? Żadna inna strona w twojej witrynie nie odpowiada na to samo pytanie niemal w ten sam sposób.
- Czy prowadzi dalej? Czytelnik widzi sensowny następny krok, na przykład formularz kontaktowy, powiązany poradnik lub stronę produktu.
Cztery odpowiedzi twierdzące oznaczają, że strona zostaje bez zmian. Każda odpowiedź przecząca wskazuje rodzaj potrzebnej pracy. Strona z nieaktualnymi informacjami wymaga aktualizacji. Strona, która powtarza inną, nadaje się do połączenia. Stronę bez jasnego pytania klienta i bez odwiedzin można usunąć lub przekierować.
Wybierz: zostawić, zaktualizować, połączyć czy usunąć
Każdemu wierszowi przypisz dokładnie jedno działanie:
- Zostawić. Aktualna, przydatna i jedyna w swoim rodzaju. Sprawdź ją ponownie przy następnym audycie.
- Zaktualizować. Temat jest właściwy, ale fakty, przykłady lub linki są nieaktualne.
- Połączyć. Dwie lub więcej stron odpowiada na to samo pytanie. Połącz najlepsze fragmenty w jedną stronę, a pozostałe przekieruj na nią.
- Usunąć. Strona nie ma już żadnego celu, jak na przykład zakończona promocja. Przekieruj jej adres na najbliższą pasującą stronę, żeby linki i zakładki nadal działały.
Strony, które pozostają przydatne przez lata, to twoje treści evergreen. Oznacz je, bo zasługują na zaplanowany przegląd, a nie na przepisywanie za każdym razem, gdy ktoś ma wolną chwilę. Materiały sezonowe lub ograniczone w czasie potrzebują w arkuszu daty końcowej, żeby nie wisiały w sieci po zakończeniu sezonu.
Przykład krok po kroku - strona małej piekarni
Fikcyjna piekarnia ma 32 strony: 6 stron usług i produktów, 22 wpisy na blogu i 4 cenniki w PDF. Pytanie właścicielki brzmi: 'Co powinien przeczytać klient, zanim zamówi tort okolicznościowy?'
Po ocenie arkusz wygląda tak:
| Działanie | Strony | Przykłady z arkusza |
|---|---|---|
| Zostawić | 11 | Strona zamawiania tortów, obszar dostaw, informacje o alergenach |
| Zaktualizować | 9 | Wpis na blogu z zeszłorocznymi cenami, galeria bez nowych wzorów |
| Połączyć | 7 | Trzy wpisy o wyborze wielkości tortu, dwa o degustacjach weselnych |
| Usunąć | 5 | Dwie zakończone promocje, trzy nieaktualne cenniki w PDF |
Liczby sumują się do 32, co jest szybkim sprawdzeniem, że żaden wiersz nie został pominięty. Połączenia zmniejszają siedem stron do trzech, więc po usunięciach i połączeniach witryna kończy z 11 + 9 + 3 = 23 stronami. Trzy osobne wpisy o wielkościach tortów stają się jednym poradnikiem z jedną tabelą rozmiarów, a pozostałe adresy przekierowują do niego.
Audyt ujawnia też lukę. Żadna strona nie wyjaśnia, z jakim wyprzedzeniem trzeba złożyć zamówienie. Klienci pytają o to przez telefon, a w witrynie nie ma na to odpowiedzi. Właścicielka dopisuje do planu nową stronę na ten temat. Wyszukiwanie brakujących tematów w ten sposób to podstawowa analiza luk treści, wykonana przy okazji audytu.
Zamień wnioski w plan pracy
Audyt przynosi korzyść dopiero wtedy, gdy jego działania dostają terminy. Posortuj arkusz według działania i oszacuj nakład pracy dla każdego wiersza w godzinach. Najpierw zrób poprawki, które chronią klientów: błędne ceny, błędne godziny otwarcia i niedziałające linki do zamówień. Potem zajmij się połączeniami, bo zmieniają adresy i wymagają przekierowań. Aktualizacje i nowe strony przychodzą na końcu.
Przenieś każde zadanie do kalendarza treści z terminem i osobą odpowiedzialną. W przykładzie z piekarnią właścicielka rezerwuje dwie godziny tygodniowo przez pięć tygodni. Ten czas wystarcza na dziewięć aktualizacji, trzy połączone poradniki i nową stronę o czasie realizacji zamówień. Czas na pisanie nowych wpisów planuje dopiero wtedy, gdy zaległe poprawki mają już terminy.
Gdy przepisujesz mocny stary wpis, pomyśl o recyklingu treści. Dobra odpowiedź ze strony internetowej może stać się krótkim postem w mediach społecznościowych albo fragmentem newslettera bez zaczynania od pustej kartki.
Następnym razem audyt będzie mniejszy
Zapisz arkusz z datą i nie usuwaj go po zakończeniu prac. Przy kolejnym audycie skopiuj go, dopisz nowe strony i sprawdź tylko to, co się zmieniło. Wiele małych firm powtarza to ćwiczenie raz lub dwa razy w roku, a strony z cenami przegląda szybko co miesiąc. Właściwy rytm zależy od tego, jak często zmienia się twoja oferta.
Zapisuj, co się stało po zmianach. Zanotuj datę aktualizacji każdej strony i sprawdź te same wskaźniki trzy miesiące później. Pamiętaj, że ruch na stronie zmienia się z wielu powodów, w tym przez sezonowość i działania konkurencji, więc każdą zmianę traktuj jako obserwację. Trwałą wartością audytu treści jest witryna, w której każda strona ma powód, by istnieć, i kogoś, kto za nią odpowiada.